Articles

Night Gallery 1.4-Make me Laugh / Clean Kills and Other trofea

X

Prywatność & Pliki cookie

ta strona używa plików cookie. Kontynuując, zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej, w tym jak kontrolować pliki cookie.

Mam!

reklamy

ostatnim razem, gdy oglądaliśmy historię z nocnej galerii, zauważyłem, że” pewne cienie na ścianie ” miały ostateczne ujęcie godne książki o horrorze DC. „Czyste zabójstwa i inne trofea” mają podobne, nieuniknione, makabryczne i chorobliwie komiczne ostateczne objawienie. To także jedyna rzecz w tej odsłonie, która wywołała uśmiech. W filmie pojawia się Raymond Massey jako brutalny i fanatyczny łowca Wielkiej zwierzyny, który nalega, by jego liberalny syn zastrzelił Jelenia, by odziedziczyć jego majątek.

problem w tym, że Serling naprawdę lubił dawać złemu człowiekowi wszystkie dobre kwestie. W rzeczywistości dał mu praktycznie wszystkie kwestie. To niekończące się harangue, ożywione obelgami takimi jak” jellied consommé”, których nikt poza scenariuszem Roda Serlinga nigdy nie używa. Wystarczy staje się dość po trzech minutach tego. Postacie są rysowane, teraz daj nam więcej fabuły zamiast podkreślać i ponownie podkreślać, jak wstrętny jest tata, już.

na pewno musiałem po tym pogadać z dzieckiem. Po raz kolejny Serling doprowadza nas do strasznego załamania w rodzinie, a ojciec w tym był tak apodyktyczny, że czułem się zmuszony zapewnić go, że podczas gdy jesteśmy pewni, że będziemy kłócić się i kłócić, gdy stanie się nastolatkiem i znudzi się szkołą, nigdy nie będziemy z nim rozmawiać w ten sposób, ani żądać, aby zabił jelenia, aby uzyskać skromny spadek. Yeesh.

cóż, może skończę nazywając go ” galaretką.”To jest tak głupie, że może rozbroić zły moment.

„Make me Laugh”, która była drugą i ostatnią Galerią, którą wyreżyserował Steven Spielberg, nie była zbyt lepsza, ale miała naprawdę ciekawą scenę, która bardzo mi się podobała. Godfrey Cambridge gra na pozycji standupa, którego kariera wisi na włosku, a on jest właśnie zbombardowany w kiepskim klubie z jego wyjątkowo kiepskim materiałem. Zaprzyjaźnia się ze swoim agentem, granym przez Toma Bosleya – który był w drugiej galerii Spielberga – kiedy menedżer klubu, grany przez Ala Lewisa, uwalnia go od zaręczyn, ponieważ występ był tak zły.

myslalem ze to jest naprawde pasujace bo nie gra sie lekko i nie zwalnia Z natury swojej profesji Cambridge, Bosley i Lewis byli naprawdę w takich gównianych sytuacjach. Wszystkie zostały odrzucone, zostały pominięte, powiedziano im, że nie są wystarczająco dobre. Byli aktorami, to część tego, przez co musieli przechodzić nieustannie za każdą rolę, którą grali. Ta historia nie była niczym, czego wcześniej nie widzieliśmy od Serlinga-uważaj, czego sobie życzysz! – ale ta scena bolała, bo ci trzej aktorzy przeżyli ją i zabrali prosto na klatkę piersiową widowni. Cholera, widziałem ten kiepski występ komika i nadal chciałem przytulić biedaka.

ogłoszenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.